Autor Wątek: Przewożenie roweru pociągiem  (Przeczytany 102267 razy)

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2710
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 00:20 »
Cytat: "vagabond"
może to nie miłe co zrobiła, pewnie sam bym się zdenerwował, ale jeśli nie zamknęła by Tobie okienka to zrobiłaby to kolejnej osobie, a przerwa to nie jest świństwo które usługodawca czyni swoim klientom za ich pieniądze, tylko święty przywilej pracownika. Za szybką nie ma cyborga.

Jasne, ale czy boli powiedzieć osobie przy okienku "niech pan powie tamtej pani, że jest ostatnia i żeby za nią nikt się nie ustawiał"? Taka mała rzecz, a dzięki temu można było zaoszczędzić 6zł za wypisanie biletu w pociągu. I kto na tym zarobił? PKP. Bo mój pociąg odjeżdżał za kilka minut, a kolejki były na pół godziny stania.

Michał Wolff, , nie widziałem nigdy na pkp bluzgającego klienta przed okienkiem w kierunku kasjerki, a w kolejkach na dworcach swoje już odstałem. Ludzie może nie raz są poirytowani, ale nigdy nie słyszałem, żeby ktoś miał do kasjerki pretensje, tak samo ja sam za każdym razem staram się podchodzić do takich spraw z uśmiechem i naprawdę dużą elastycznością i wyrozumiałością. Ale czasem zachowanie tych pań w okienkach jest skandaliczne. Co dziwne, w punktach obsługi intercity, czy przewozów regonalnych, sprawa wygląda zupełnie inaczej, panie są miłe i grzeczne. A chyba dostają takie same pieniążki, końcu to ten sam dworzec i ta sama firma. Więc czyżby w zwykłych kasach panie były takie, bo są oddzielone od klienta szybą?
Co do wypruwania flaków - nie wiem, czy praca w okienku i wklepywanie biletów to wypruwanie flaków. Praca może nużąca, monotonna, ale nie tak strasznie ciężka. Są osoby, które za te 1500zł na prawdę wypruwają sobie żyły i zapieprzają od rana do wieczora.

PKP musi się zreformować, od czegoś trzeba zacząć. Może chociażby od właśnie tych kas i podejścia do klienta. Bo niestety ich podejście jest takie, że podróżny chce ich za wszelką cenę oszukać. W ten do sposób jestem kolejne złotówki w plecy, bo nie zwrócili mi za bilet, którego nie wykorzystałem, bo pociąg miał opóźnienie 90minut i miałem wybór albo szybko lecieć na inny i nocować na dworcu w Bielsku, albo pojechać spóźnionym i nocować na dworcu w Katowicach, do celu i tak nie miałem szans dojechać. Czasu na anulowanie biletu nie było. Zwrócili pieniądze za ten, który był opóźniony? Skądże, powiedzieli, że oni nie mają pewności, że tym pociągiem nie jechałem i nie ma mowy o zwrocie. I koniec dyskusji, żadne argumenty nie trafiały. I znów dałem zarobić PKP...
Nie wiem, może przez to, że tyle razy straciłem przez nich pieniądze i że tyle razy byłe niefajnie potraktowany, takie jest moje nastawienie do tej firmy. Czy dalej będę jeździł polskimi pociągami? Jasne, że tak, bo jestem na nie skazany, bo nie ma alternatywy. I na tym właśnie żeruje ta firma.

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 1985
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 07:37 »
Cytat: "dudi_"
Po części się zgodzę, niemniej nie jest to nasza wina i nie my powinniśmy ponosić tego konsekwencje, że zarabiają za mało.

Obrażanie się na świat jest czynnością szlachetną, ale nieskuteczną, bo świat sobie nic z tego nie robi. Sam zresztą zauważasz, że koło się zamyka. Procesy zmian w mentalności ludzkiej są trudne, długotrwałe i słabo dostrzegalne :D



Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2710
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 08:41 »
Cytat: "Michał Wolff"
Jeżdżę tyle lat - i nic takiego nie zauważam, nikt mnie oszukiwać jakoś nie chce.

Nie napisałem, że klientów chcą oszukać, tylko że traktują ich tak, jakby klienci ich chcieli oszukać, nawet w najbardziej oczywistych sprawach, na które pokazuje im się niezbite dowody.
Nawet jeśli generalizuję, to chyba nie bez przyczyny mam odczucia takie, jakie mam. Może miałem pecha i źle trafiłem, ale w każdej NORMALNEJ instytucji po kilku takich "pechach" ktoś by stracił pracę, a przynajmniej odbiło by się to na pensji. I nikt mnie nie przekona, że to jest normalne, argument niskiej pensji do mnie nie trafia.

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 09:15 »
Panowie bez wynurzeń na temat natury kasjerek :D  Trzymajmy się tematu rowerów w pociągu.
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline Kobieta anja

  • Wiadomości: 616
  • Miasto: Żory / Wrocław
  • Na forum od: 21.04.2009
    • http://picasaweb.google.pl/ania.jaskulska
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 15:57 »
Cytat: "arkadoo"
Panowie bez wynurzeń na temat natury kasjerek :D  Trzymajmy się tematu rowerów w pociągu.

Popieram :D

Poza tym wiadomo- racja jest jak odbyt, więc każdy ma swoją :D

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10401
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Przewożenie roweru pociągiem
« 9 Cze 2009, 17:19 »
hehe, dobre podsumowanie dyskusji Aniu  :wink:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna atlochowski

  • Andrzej
  • Wiadomości: 565
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.04.2009

Offline Mężczyzna odek

  • Wiadomości: 92
  • Miasto: Piła
  • Na forum od: 17.08.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 31 Sty 2010, 19:56 »
Witam -potrzebował bym info o przejazdach z rowerami KOLEJĄ po Rumuni,tzn.przejazd np. z arad-craiova,czy tym podobne,jakie są problemy i z czym sie liczyc,oprócz łapówek :lol: ..pozdrawiam i dzięki za wpisy..

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2710
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 31 Sty 2010, 20:27 »
Jak kupowałem bilet na Rumunii to pani w kasie powiedziała "bikes no tickets". Jak jechaliśmy to konduktorzy coś do nas mówili, ale nic nie zrozumieliśmy;) Jak jechaliśmy drugim razem, to konduktor mówił po angielsku i się bez "bileciku" na rower nie obeszło. Piszę w cudzysłowie, bo tak na prawdę to była chyba łapówka, koleś sam nie wiedział ile ten "bilecik" i nie dostaliśmy żadnego pokwitowania.
Wziął po 10 ichniejszych pieniążków za każdy rower.

Problemem jest wchodzenie z rowerem do wagonu - perony są na poziomie ziemi i do wagonów typu nasza 2 klasa pospieszne (z przedziałami) ciężko wejść, prościej jest jak się trafi na piętrowy wagon albo na szynobus siemensa. Jeśli chodzi o czystość, to kolej osobowa czystością nie grzeszy, wręcz przeciwnie. Wagony widziane na dworcu w Bukareszcie ichniejszego intercity już dużo lepsze, szynobus też klasa europejska.

Offline Mężczyzna odek

  • Wiadomości: 92
  • Miasto: Piła
  • Na forum od: 17.08.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 31 Sty 2010, 21:47 »
Dudi,czyli to czy weżmie rowery i za ile zależy tylko od konduktora-a są w niektórych pociagach miejsca aby wcisnac ze 4 rowery?

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2710
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 1 Lut 2010, 09:22 »
W szynobusach nie ma problemu - są przystosowane do tego, żeby rowery pomieścić ( http://picasaweb.google.com/ania.jaskulska/Rumunia09#5374322876917722242 ).
W wagonie piętrowym też bez problemu, stoją w przedsionku i przy zaciśniętych hamulcach nie ruszają się z miejsca ( http://picasaweb.google.com/ania.jaskulska/Rumunia09#5373906883157387906 ).
Gorzej jest z wagonami z przedziałami - korytarze są węższe niż w naszych polskich, przez co wsadzenie roweru do przedziału graniczy z cudem (górski od Ani wszedł szybko nawet, ale mój 28" był bardzo oporny). Po włożeniu wyglądało to tak: http://picasaweb.google.com/ania.jaskulska/Rumunia09#5373906341713095346
Chociaż i tak najgorsze było wypakowywanie się - sakwy przez okno szybko poszły, z rowerami się siłowałem, na szczęście była to końcowa stacja...

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2471
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Przewożenie roweru pociągiem
« 1 Lut 2010, 09:37 »
potwierdzam w szynobusach jest lusksus i my nic nie dopłacaliśmy za rowery.
Ja bym sie nie przejmował tylko pakował z rowerem, jakoś się zawsze dogadasz.
Gorzej w  "cywilizowanych" krajach.

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2710
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Przewożenie roweru pociągiem
« 1 Lut 2010, 10:07 »
Myśmy akurat dopłacali w szynobusie, jak widać nie ma reguły i wszystko zależy na kogo się trafi.

Najlepiej trafić na tych nie mówiących po angielsku ;)

Offline Mężczyzna van

  • Wiadomości: 819
  • Miasto: Jaworzno
  • Na forum od: 27.12.2009
    • http://vanhelsing.bikestats.pl/
Przewożenie roweru pociągiem
« 1 Lut 2010, 12:26 »
A u nas w Jaworznie komunikacja miejska kupuje autobusy, które będą mieć stojaki na rower :)

Offline Juliusz

  • Wiadomości: 326
  • Miasto: Płock/Poznań
  • Na forum od: 16.03.2008
Przewożenie roweru pociągiem
« 1 Lut 2010, 12:39 »
Przecież po to także jeździ się rowerem w mieście, aby uniknąć jazdy komunikacją miejską. U mnie chyba mało kto by korzystał. Hah, plus dodatkowe bilety za rower  :P . No ale jeśli te autobusy kursują po całej konurbacji śląskiej to ok... w końcu z Jaworzna do np Gliwic kawałek jest....  :)
"Stop fearing. Stop panicking. Turn off your TV. Start thinking." N.B.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum