Autor Wątek: Córa Syjonu 2009  (Przeczytany 2250 razy)

Offline Kryvan

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Piekary Śląskie
  • Na forum od: 20.05.2009
    • michalpiec.pl
Córa Syjonu 2009
« 21 Maj 2009, 09:20 »
Cześć! Mam na imię Michał i mam 21 lat. Na forum trafiłem za sprawa brata [Symfonian] ale przechodzę do rzeczy.. otóż 5 czerwca ruszam rowerem z Polski w kierunku Jerozolimy. Mam dość poważne problemy z wyznaczeniem odpowiedniej trasy. Wiem, że wielu z Was penetrowało te rejony -> Rumunia/Bułgaria/Turcja. W związku z tym czy mógłbym prosić o rady na podstawie swojego doświadczenia, którą drogę wybrać aby najszybciej dojechać do Stambułu? Jeśli macie jakieś praktyczne wskazówki to również bardzo bym się ucieszył.
Jeszcze jedna kwestia, chociaż tutaj nadzieje straciłem jakiś czas temu. Może ktoś się dołączy?
Wyjazd 3-5 czerwiec, powrót samolotem do PL bądź DE 17-19 lipiec.
Razem około 4000km, 150 dziennie. Spanie na dziko, parafiach, u ludzi, w tanich hostelikach.
Pozdrawiam serdecznie i proszę o pomoc.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Córa Syjonu 2009
« 21 Maj 2009, 09:55 »
Witaj na forum, Krywań :)
Najszybciej do Stambułu to by było... Orient Expressem ;)
PS. Naprawdę chcesz najszybszą, a nie najciekawszą? Tyle fantastycznych gór po drodze...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Kryvan

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Piekary Śląskie
  • Na forum od: 20.05.2009
    • michalpiec.pl
Córa Syjonu 2009
« 21 Maj 2009, 10:05 »
Hej miłośniku gór ;-) Na Bałkany dla Bałkanów jeszcze przyjdzie czas. Niestety czas nie jest moim sprzymierzeńcem podczas tego wypadu, a to co oszczędzę chciałbym spożytkować w Turcji, Syrii, Jordanii i Izraelu.
W googlemaps i na City Navigator Europa 08 kombinuje z trasą, niby coś się tam nakreśli, ale zawsze lepiej dowiedzieć się z pierwszej ręki od kogoś, kto to kręcił.

Offline Maciek

  • Wiadomości: 116
  • Miasto: WM / WB
  • Na forum od: 08.08.2006
Córa Syjonu 2009
« 21 Maj 2009, 10:07 »
Fajny pomysł, tylko trochę za szybko i w tym terminie ciężko będzie Ci znaleźć chętnych (np. studentów)...
Pozdrawiam,

Maciek

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10418
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Córa Syjonu 2009
« 21 Maj 2009, 10:44 »
Cześć! ja bym się chętnie wybrał, ale za rok i w wakacje.... w ciągu roku ciężko sobie wziąć miesiąc wolnego...... chciałem jechać w ten sam sposób co Ty :) powodzenia!
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Kryvan

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Piekary Śląskie
  • Na forum od: 20.05.2009
    • michalpiec.pl
Córa Syjonu 2009
« 12 Sie 2009, 13:47 »
Kochani dzięki za wszystkie rady. Udało się!
Nawet dało radę przejechać most na bosforze.
Pozdrawiam a gdyby ktoś był zainteresowany relacją to zapraszam na moją stronę.
www.kryvan.pl

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1980
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Córa Syjonu 2009
« 12 Sie 2009, 15:50 »
Jestem pod wrażeniem. Szczególnie tego, co znalazłem w zakładce pieszo :shock:  Dobrze, że tym razem rowerem :)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10418
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Córa Syjonu 2009
« 10 Wrz 2009, 15:28 »
te 40 stopni w cieniu da się znieść.... kwestia przyzwyczajenia. po miesiącu w ciepłym klimacie w ogóle mi to nie przeszkadzało....  a miałem nawet noce podczas których (szkoda że nie miałem termometru!) było wg mnie goręcej 8)
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna TatOR

  • Wiadomości: 111
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 08.09.2009
Córa Syjonu 2009
« 10 Wrz 2009, 17:42 »
Przeczytałęm tą relację. Gratuluję determinacji, wytrwałości a przede wszystkim odwagi!

Naprawdę trzeba chyba mocno wierzyć w opatrzność bożą żeby tam się wybrać i to tak małą grupą.  Jeśli miałbym tam jechać to chyba tylko w hełmie i w kamizelce kuloodpornej. Ale wiara czyni cuda!
Podziwiam Was chłopaki. I jeszcze raz gratuluję.
PZDR
Pozdrawiam
TatOR

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum