Autor Wątek: Jak to jest? [Czy jazda na rowerze musi boleć?]  (Przeczytany 3016 razy)

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 3715
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Faktycznie dystanse 200-250 nie wspominając o większych nie sprawiają wam kłopotu?!

Sprawiają. Ja dzisiaj po raz drugi w życiu zrobiłem 190km, ale znowu nie dokręciłem do dwusetki. Ot, dotarłem u celu, a dzień się skończył ;)

W trybie wyprawowym, z bagażem, cokolwiek powyżej 150km oznacza kolejny dzień na pół gwizdka albo w ogóle z brzuchem do góry. Nie mam pojęcia jak można z sakwami pokonać 250km w ciągu dnia, ale bez tej umiejętności nadal można jeździć daleko i długo (bo ci co się spieszą, jeżdżą krótko ;P)

Offline Kobieta Jelona

  • Wiadomości: 1052
  • Miasto: Wałbrzych
  • Na forum od: 26.12.2013
 
pokombinuj z bardziej wyprostowaną pozycją

Jeśli go bolą plecy, to powinien raczej bardziej pochylić pozycję. A jeśli ręce, to wyprostować. A jeśli jedno i drugie, to... zmienić rower na poziomy :)

To zależy od stylu życia , co się robi w tygodniu, jaka sylwetka jest zachowywana przez większość dnia. Jak się jest przez cały tydzień pochylonym przy kompie, a później się jest jeszcze bardziej pochylonym nad kierownicą, to sprawa się raczej nie polepszy:P

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5790
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
W trybie wyprawowym, z bagażem, cokolwiek powyżej 150km oznacza kolejny dzień na pół gwizdka albo w ogóle z brzuchem do góry.
Ja tak jeżdżę ponad miesiąc dzień w dzień, a jedynym, który jeździ w ten sposób nie jestem ;)

To zależy od stylu życia , co się robi w tygodniu, jaka sylwetka jest zachowywana przez większość dnia.
Jakby tak było to tylko na poziomkę bym się nadawał :D

My home is where my bike is.

Offline Kobieta Jelona

  • Wiadomości: 1052
  • Miasto: Wałbrzych
  • Na forum od: 26.12.2013
Leżysz?:P

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5790
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
ano, z klawiaturą na kolanach ;)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4532
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Aard, rozwin te mysl: dlaczego pochylic?


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna jano

  • Wiadomości: 14
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 06.06.2014
Ja myślę że absolutnie nie musi boleć.

Oczywiście nie będzie to dotyczyć każdego, ale ludzi dosyć aktywnych fizycznie, aczkolwiek nie trenujących za specjalnie. Uważam że najważniejsza jest głowa i faktyczna chęć dotarcia do celu. Opowiem wam moją historię.

Nie miałem zbyt wiele wspólnego z rowerem, nie dojeżdżałem nim codziennie do pracy czy szkoły. Nie miałem wyrobionych mięśni nóg i nawet nie bardzo ogarniałem przełożenia. Przed wyprawą przejechałem ze dwa razy po 50-60 km, a potem jedną całodniową trasę na 120 km.

Nadeszły wakacje, mnie plany wyjazdu na południe spaliły na panewce i postanowiłem wymyślić coś niestandardowego. Dostałem od kolegi zaproszenie nad morze i pomyślałem że pojadę tam na rowerze... Założyłem sobie 3 dni... Nie kalkulowałem zbytnio, nie analizowałem, pomyślałem tylko czy to jest wykonalne- a skoro jest wykonalne, znaczy że jest szansa że to zrobię.
I teraz apropo bólu.
Jechałem z plecakiem na plecach 30l. Pierwszy dzień. coś około 220-230 km. Jeszcze bezmyślnie od samego początku cisnąłem ile się dało na podjazdach. Zakwaszony strasznie. Rower za mały (rama 19' na 187 cm wzrostu, teraz po 40 km już mi mega niewygodnie, ale wtedy wcale tego nie odczuwałem, po prostu goniłem za celem. Na drugi dzień rano, ledwo schodziłem ze schodów, a przejechałem bez żadnego dnia odpoczynku w następnym dniu ponad 270km. trzeci dzień był wolny, a 4 dnia niecałe 200 do celu.  Aha zakwasy miałem przez tydzień. Na rower nie mogłem patrzyć kilka miesięcy.

Teraz jazda na rowerze mnie boli, zwłaszcza jak jest wiatr, albo źle mi się jedzie. Dla mnie ból to przede wszystkim kwestia podejścia.
Pozdrawiam

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4532
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Na rower nie mogłem patrzyć kilka miesięcy.
No to to jest dopiero kwestia podejścia.


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna jano

  • Wiadomości: 14
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 06.06.2014
nie dziw się nic nie jest zdrowe w nadmiarze, to tak jakbyś przez lata był sam, potem znalazł dziewczynę i zaczął przebywać z nią 24/h ;D

Offline Mężczyzna Daniel

  • turysta licznikowy
  • Wiadomości: 2413
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 16.03.2009
Aard, rozwin te mysl: dlaczego pochylic?
Wyprostowana pozycja powoduje, że wszystkie wstrząsy są od razu przenoszone na kręgosłup.
Jeśli masz pochyloną pozycję, to amortyzujesz te wstrząsy rękami i nogami (mniej ciężaru opiera się na siodle).
Ale pochylenie naturalnie może spowodować inne bóle.

Niebieski szlak i kolce, niebieski szlak i kolce.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4532
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
jakbyś przez lata był sam, potem znalazł dziewczynę i zaczął przebywać z nią 24/h
Kiepskie porównanie. Dokładnie tak miałem i mam nadal.

Wyprostowana pozycja powoduje, że wszystkie wstrząsy są od razu przenoszone na kręgosłup.
Jeśli masz pochyloną pozycję, to amortyzujesz te wstrząsy rękami i nogami (mniej ciężaru opiera się na siodle).
Ale pochylenie naturalnie może spowodować inne bóle.
No własnie - im bardziej jesteś pochylony tym bardziej napięte masz plecy, szczególnie odcinek lędźwiowy - mylę się?


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Online Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7282
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
No własnie - im bardziej jesteś pochylony tym bardziej napięte masz plecy, szczególnie odcinek lędźwiowy - mylę się?
Trochę. Kluczowe jest tu podparcie albo jego brak.
Bez podparcia pochylenie dramatycznie zwiększa obciążenie kręgosłupa.

Offline Mężczyzna jano

  • Wiadomości: 14
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 06.06.2014
drętwienie palców u rąk to rozumiem kwestia zbytniego ucisku dłoni?

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5790
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
nie, to kwestia ucisku mięśni na nerwy w nadgarstku. Od roweru może kilka razy miałem problemy z drętwieniem placów (głównie jazda bez rękawiczek lub kierownica pod złym kątem). Za to ostatnio udało mi się uszkodzić nerw w środkowym palcu przy przenoszeniu mebli ;)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Administrator
  • Wiadomości: 4532
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
nie, to kwestia ucisku mięśni na nerw w nadgarstku.
Ścięgien na nerwy w nadgarstku.


martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum