Autor Wątek: Rowerowe imprezy na orientację  (Przeczytany 47500 razy)

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2467
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 3 Kwi 2019, 23:23 »
co jest fajnego w nieaktualnej mapie?
Dla mnie to, że w mniejszym stopniu zaczyna się liczyć mocna łydka a w większym umiejętność korzystania z kompasu, linijki i licznika oraz umiejętność "czytania" mapy i orientowania się po punktach charakterystycznych i poziomicach.
jednak zdecydowanie bardziej liczy sie znajomość terenu



Offline Mężczyzna bronek

  • Wiadomości: 10
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 31.10.2018
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 10:37 »
co jest fajnego w nieaktualnej mapie?
Dla mnie to, że w mniejszym stopniu zaczyna się liczyć mocna łydka a w większym umiejętność korzystania z kompasu, linijki i licznika oraz umiejętność "czytania" mapy i orientowania się po punktach charakterystycznych i poziomicach.
jednak zdecydowanie bardziej liczy sie znajomość terenu
Szansa, że ktoś pamięta szczegółowo aktualny układ dróg na sporym obszarze jest znikoma - tak też było na ostatnim Szago: miejscowi "błądzili" tak samo jak przyjezdni. A praca z mapą tak jak to opisał theli to esencja rajdów na orientację.
Dla wielbicieli aktualnych map są sportowe zawody RJnO - tam liczy się tylko łyda i pamięć fotograficzna - kompas, linijkę i licznik można spokojnie zostawić w domu.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2467
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 12:41 »
Dokładne to samo przecież robi się na "aktualnej" mapie - bo żadna mapa nie jest w 100% dobra.

Nieaktualność map wprowadza losowość, którą można minimalizować, jak piszecie, ale zawsze występuje.

Offline Mężczyzna bronek

  • Wiadomości: 10
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 31.10.2018
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 12:56 »
No i o to nam chodzi: im dalej od 100% tym istotniejsza jest "praca" z mapą.
Jeżeli za bardzo zbliżymy się do 100% to kompas, linijka i licznik stają się tylko zbędną biżuterią.
Na ostatnim Szago byliśmy daleko od 100% i dlatego się tak bardzo podobało.

Losowość to kolejna esencja tego "sportu" - bez tego nie ma czego opowiadać na mecie. Z drugiej strony jak się spojrzy na wyniki zawodów to ciężko utrzymać hipotezę o wpływie losowości na wyniki ;)

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 13:13 »
Mocna łyda zawsze pomaga czy to aktualna mapa, czy też nie  :lol:.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2467
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 13:19 »
@bronek
Ale ja jej nie stawiam, sam ja postawiłeś i obaliłeś :)

Pełna zgoda że duża satysfakcją jest odnalezienie się po jakimś błędzie.  Czy to nasz zwykły błąd czy złe lub w ogóle nieskorygowanie złej mapy  to inne sprawa. Jeśli jest tego jednak za dużo to robi się to meczące.

Np. taki przypadek jak miałem w sb na rekonesansie - upraszczając jadę droga wsch-zach. Planuję przelot na pn ścieżką której okazuje się że nie ma. nie ma tez żadnej  kawałek wcześniej czy później, powrót tą którą się wspiąłem to powrót na pd i strata 150m wysokości. Jedyna opcja to walić na pn przez krzaki- bardzo czasochłonna.
Rozumiem, że taką zarośniętą jakieś 20lat temu ścieżkę zostawiamy na mapie dla zabawy :)?

Mocna łyda zawsze pomaga czy to aktualna mapa, czy też nie  :lol:.
a to druga sprawa której nie można lekcewazyć :)

Offline Mężczyzna theli

  • Wiadomości: 10
  • Miasto: Skierniewice
  • Na forum od: 30.10.2018
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 4 Kwi 2019, 14:04 »
No i o to nam chodzi: im dalej od 100% tym istotniejsza jest "praca" z mapą.
Jeżeli za bardzo zbliżymy się do 100% to kompas, linijka i licznik stają się tylko zbędną biżuterią.
Na ostatnim Szago byliśmy daleko od 100% i dlatego się tak bardzo podobało.
Otóż to! Startuję całkiem sporo i są imprezy (w zasadzie to głównie wina używanych bardzo dokładnych, aktualnych map), gdzie ANI RAZU nie spojrzę na kompas a bardzo rzadko na licznik. Jedzie się licząc czasem przecinki i skręcając w odpowiednią drogę. W zasadzie jeśli w takim przypadku organizator nie skomplikuje imprezy ułożeniem punktów na mapie (wielowariantowość) to zawody od strony "sportowej" są do zaliczenia i zapomnienia.

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 396
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 6 Kwi 2019, 12:24 »
co jest fajnego w nieaktualnej mapie?
Dla mnie to, że w mniejszym stopniu zaczyna się liczyć mocna łydka a w większym umiejętność korzystania z kompasu, linijki i licznika oraz umiejętność "czytania" mapy i orientowania się po punktach charakterystycznych i poziomicach.


Podpisuję się obiema nogami. Przykład z Tułacza - podjeżdża spora ekipa na punkt, punkt jest, zgadza się wizualnie, nie zgadza się licznikowo. Dwóch harpaganowców podbija i leci dalej, z pozostałych jeden ocenia odległośc punktu od linii energetycznej, drugi sprawdza licznik, trzeci patrzy po drzewach i ocenia że to młodnik. Każdy po swojemu dochodzi, że trzeba się cofnąć 50m. Cofamy się i punkt się znajduje.


Dla mnie - zwolennika orientacji turystycznej - tak wygląda prawidłowa impreza na orientację. Musisz wiedzieć, gdzie jedziesz i być pewnym gdzie się podbijasz. A nie jak na imprezach sportowych - ciśnij ile łydka dała, mnie więcej druga w prawo, potem wypatruj tłumu, podbij i lecimy dalej. Mam kumpla, co medali Harpagana za piesze setki ma już pol szafy, a startuje na najkrótszych trasach u innych orgów, bo sam przyznał, że "musi nauczyć się nawigacji". I byłoby to śmieszne, gdyby nie stwierdził, że on i tak coś potrafi, bo sam się namierza, a pamięta kilka przypadków, gdzie ktoś zapomniał kompasu i się tramwajował do samej mety. I tytuł zdobył. Gdzie tu orientacja?


Bardzo mnie ciekawi, co by się działo, gdyby na pieszych harpach wprowadzić obowiązkowo scorelaufa i dodać kilka stowarzyszy....

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2467
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 6 Kwi 2019, 16:17 »
tylko znowu to nie jest to o czym ja piszę.

W opisanym przez Ciebie przykładzie nie ma np tej linii energetycznej (miałem kiedyś taką mapę).
Z cała reszta sie zgadzam.

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 811
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 19 Kwi 2019, 18:32 »
LISZKOR. Nasi forumowicze też tam byli. Moja powtórka z rozrywki:

http://wiki256.pl/liszkor2019.html
rowerem na księżyc (75,4%)

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 396
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 19 Kwi 2019, 20:51 »
Pazur Gryfa przeniesiony na 11 maja. Nie wiem, skąd ta decyzja, ale nie narzekam, taki rajdów mógłbym jeździć więcej.

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 19 Kwi 2019, 22:50 »
W tym samym czasie co Liszkor rozgrywane było Wiosenne 360.

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1330
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 20 Kwi 2019, 08:04 »
@wiki: przypomniałeś tę zlewę to aż mnie otrząsnęło przy czytaniu :wink:
@xsadusx: rewolucja śmieciowa nie działa nigdzie. W Małopolsce to jest tak:
  • Jest sobie piękny zakątek
  • Znajdują się amatorzy tego piękna i budują tam sobie dom
  • Jak już tam mieszkają, to dojeżdżając do pracy do miasta (?) pozbywają się swoich śmieci w okolicznych lasach
  • Możliwe, że chcą odstraszyć w ten sposób innych amatorów swojej okolicy aby nie zwiększać korków.
:icon_eek:
... i stałem się social-rowerzystą...

Offline Mężczyzna qnick

  • Wiadomości: 4
  • Miasto: Krak
  • Na forum od: 05.12.2018
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 9 Maj 2019, 19:27 »
Jak zwykle nie rozumiem o czym ta dyskusja :) Na aktualnej mapie też da się postawić trudny punkt. Na Ciupadze specjalnie zmapowaliśmy wszystkie ścieżki koło jednego PK w środku lasu, a i tak udało nam się kilka osób wkurzyć, że punkt za trudny. Jeśli podobał się Leszkowi Herman-Ilżyckiemu to chyba był fajny, a nie sądzę, żeby dało się zrobić mapę jeszcze bardziej aktualną.

Ostatnio na Waligórze też była aktualna mapa a PK w środku małego lasku na wschodzie trasy był i tak fajny. Licznik i kompas nie muszą być potrzebne, żeby lepsi nawigatorzy mieli bonus ze skila.

I jeszcze - jak się przez starą mapę władujesz na g...wnianą drogę to tylko mocna łyda uratuje Ci tyłek.

Z drugiej strony niestety nie ma aktualnych map topograficznych, a na starej mapie topograficznej wszystko znacznie lepiej widać. O ile nie pozmieniały się granice kultur, nie podokładali nowych linii energetycznych  tuż obok starych, a przy dawnych drogach nie poprowadzili nowych które "prawie" pokrywają się z dawnymi to mapy topograficzne są nie do pobicia nawet przez Compass.
« Ostatnia zmiana: 9 Maj 2019, 23:54 qnick »

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Rowerowe imprezy na orientację
« 27 Maj 2019, 11:57 »
Starszaki walczyły na kompasowej TR100, a my na trasie dla dzieciarni trzeci wynik. Trochę wiało, ale pogoda raczej dopisała. Kala tak jak Wiki najbardziej lubi jeździć w dżinsach :). Pasażer z tyłu za to kasował punty.



Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum