Autor Wątek: Łódź - Poznań - Łódź  (Przeczytany 5151 razy)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 16 Mar 2009, 23:01 »
Zapraszam do oglądania mojej minirelacji z wypadu do Poznania w ostatni weekend.
http://aard.blox.pl/2009/03/Z-cyklu-Poznan-swoj-kraj.html
Powyżej link do pierwszej części, drugą opublikuję na dniach. Wspomnę tylko, że udało się zapoznać z Natalią oraz Vagabondem z naszego forum i że to bardzo miłe znajomości :)
oraz o 487 km zrobionych w dwa wspomnę, bo jestem próżny i lubię się chwalić :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 13:21 »
heh, chwali sie i chwali.....  8)  btw, zakladajac tylko jedna sakwe, nie lepiej ja z lewej strony przypiac? jako male zrownowazenie napedu  :?:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 13:24 »
Ja tam mając jedną zawsze przypinam ją z lewej - ze względu na łatwiejszy dostęp. "Równoważenie napędu" nie przyszło mi do głowy :D
Też miałem spytać Vagabonda o tę sakwę i w końcu zapomniałem ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Artur

  • Wiadomości: 136
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 13.02.2009
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 13:32 »
Równoważeniem wagi chyba nie ma co się za bardzo przejmować... Ja ostatnio jechałem ze sporymi zakupami z Biedronki (12 kg :)) w jednej sakwie i w zasadzie zmiana środka ciężkości nie była zauważalna.

Offline Mężczyzna tomeko

  • Wiadomości: 449
  • Miasto: Radzików
  • Na forum od: 11.01.2008
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 13:36 »
Cytat: "aard"
Ja tam mając jedną zawsze przypinam ją z lewej - ze względu na łatwiejszy dostęp. "Równoważenie napędu" nie przyszło mi do głowy :D

Ale wieszając z prawej i nie odstawiając/opierając roweru dostęp jest podobny a może nawet minimalnie lepszy bo o uda opieramy rower/bagażnik i swobodnie sięgamy do sakwy po drugiej stronie (jadąc z jedną sakwą) :D . Ja nie mam stopki i naprawdę jest łatwiej operować w sakwie w ten sposób. Dodatkowo dla użytkowników sakw crosso zamocowanie po drugiej stronie ułatwia wypinanie dolnego haczyka.
A o co biega z tym równoważeniem napędu? Że niby po przeciwnej stronie do napędu? A co to daje? Da się to odczuć? Czuję, że wektory się pojawią :twisted: .

[ Dodano: Wto 17 Mar, 2009 ]
Cytat: "Artur"
Ja ostatnio jechałem ze sporymi zakupami z Biedronki (12 kg :) ) w jednej sakwie i w zasadzie zmiana środka ciężkości nie była zauważalna.
Witaj ziom :wink: , ja też wożę zakupy z biedrony ale nie mogę powiedzieć, że nie odczuwam tego. Przy jednej sakwie mocno załadowanej tyłek "prowadza" niemiłosiernie.

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 13:45 »
Cytat: "aard"

Czuję, że wektory się pojawią :twisted: .


no ba  :mrgreen:

liczac srodek ciezkosci roweru, musimy policzyc  wszystkich czesci roweru momenty statyczne i podzielic je przez (hm, w plaszczyznie pola, wiec w 3D objetosci? w tym miejscu trzeba jeszcze mase uwzglednic....).
majac sakwe z lewej, automatycznie srodek ciezkosci przjedzie bardziej na lewo....
to 'bardziej' moze oznaczac 5mm..... [; do policzenia i to dosc łatwo
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna tomeko

  • Wiadomości: 449
  • Miasto: Radzików
  • Na forum od: 11.01.2008
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 14:41 »
Cytat: "Waxmund"
do policzenia i to dosc łatwo

Ja kończyłem Mechatronikę na PW a egzamin z wytrzymałości materiałów (tam bawiłem się wktorami), który był na koniec semestru robiłem jako ostatni przed absolutorium więc dla mnie nie takie proste :lol:

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 15:35 »
ja właśnie jestem w trakcie mechatroniki.... wytrzymalosc zdawalem jakies 2 tyg temu  :twisted:


zakladam ze sakwa jest 'liniowa' po z'cie (tzn nie biore pod uwage przesuniecia srodka ciezkosciw przod/tyl roweru)

troche podnioslem czlowieka na rysunku zeby bylo lepiej widac.

bez sakwy srodek ciezkosci jest minimalne przesuniety na prawa strone. Z prawej strony mamy naped ktory wazy te kilka set gramow, z lewej nic co by go rownowazylo, tj wyrownywalo srodek ciezkosci idealnie na srodek roweru.

zakladajac sakwe z lewej strony, ktora wazy tyle samo co naped i majaca swoj srodek ciezkosci w tym samym miejscu co naped (przypominam ze rozwazamy tylko OX OY) srodek ciezkosci przesunalby sie idealnie na srodek roweru.
to jest tylko teoretyczne rozwazanie, bo sakwa zaladowana po pierwsze jest ciezsza od napedu, a po drugie jej srodek ciezkosci jest sporo wyzej i bardziej na lewo od koła roweru niz srodek ciezkosci napedu, wiec automatycznie podwyzszy wypadkowy ŚC i przesunie bardziej na lewa strone (rys 3).
tak z grubsza :]


Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Joseph

  • Wiadomości: 272
  • Miasto: Gdańsk / Lublin
  • Na forum od: 02.06.2008
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 17:29 »
Cytat: "aard"
Ja tam mając jedną zawsze przypinam ją z lewej - ze względu na łatwiejszy dostęp. "Równoważenie napędu" nie przyszło mi do głowy :D

Ja też z lewej - ze względu na odblask położony bardziej po lewej stronie - zakładam że bardziej widoczny dla kierowców :)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 17 Mar 2009, 20:12 »
Cytat: "Michał Wolff"
Cytat: "Waxmund"

zakladajac sakwe z lewej strony[...] automatycznie podwyzszy wypadkowy ŚC i przesunie bardziej na lewa strone (rys 3).
tak z grubsza :]


Nie chcę być złośliwy - ale Ameryki to nie odkryłeś  :lol:  :lol:  :lol:


no, tez mi sie to wydawalo dosc oczywiste.... ale chyba nie wszysktim takie sie wydawalo. albo ja cos zle zrozumialem  :lol:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4688
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 00:51 »
1. z tymi wektorami to świrujecie chłopaki...
2. jeżdżę z sakwą z prawej bo.. tak sobie ubzdurałem ;) żeby niby samochód nie zahaczył czy cuś, nie wiem, ale nawet dla mnie teraz to absurdalnie brzmi ;) po prostu żeby jak najbardziej być przy krawężniku
3. gratuluje Miki! Dzięki za zaproszenie i wspólną przejażdżkę :) *

żeby nie było że OT ciągnę ;)

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 1899
  • Wiadomości: 6350
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 08:41 »
A Joseph podał powód racjonalny



Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 08:46 »
Coś za bardzo szalejesz. Na zlocie trzeba będzie Ci kamieni do sakw powrzucać, co by za Tobą nadążyć :D
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 08:48 »
Może się wyszaleje przed zlotem i w kwietniu nam odpuści :)

Offline Mężczyzna tomeko

  • Wiadomości: 449
  • Miasto: Radzików
  • Na forum od: 11.01.2008
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 09:01 »
Cytat: "Remigiusz"
Może się wyszaleje przed zlotem i w kwietniu nam odpuści :)
Kto? Miki? Nie żartujcie Panowie.  Miki tak trzymaj, ja Ci kibicuję.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 09:08 »
Ja też mu kibicuję, ale zaczynam się bać o siebie. Cóż, w niedzielę pierwszy solidny trening, to już postanowione :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 10:09 »
Dzięki za wszystkie miłe słowa, ale nie przesadzajcie, mili Państwo - na zlocie będzie zupełnie inaczej. A będzie tak: połowa jezdni nasza, gadugadugadu i takie tam. Będzie gites! :D
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 10:13 »
A Łódź-Podlesice to już na zlocie, czy jeszcze przed :D

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 1899
  • Wiadomości: 6350
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 10:31 »
Zlot zaczyna się jak się ktokolwiek  z kimkolwiek i gdziekolwiek zleci. 8)



Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 10:34 »
Zgadzam się z Transatlantykiem.

Remigiuszu, myślę, że to będzie już cżęść zlotu. Ale spoko, nie możemy być gorsi od grupy krakowskiej ;) więc to gadugadu będzie troszki na bezdechu ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 11:50 »
heh, no i zaczyna juz z tym bezdechem..... mieliscie forsowac tempo, dzialac razem pod wiatr, a to bedzie lider miki i goniacy go peleton :D
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 14:01 »
Lider to znajomy Remigiusza, przypominam. A Ty Waxmundzie nie szpieguj! ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 18 Mar 2009, 14:46 »
333 zimą to nawet Lider nie zrobił. Jak jeszcze tylko przez najbliższe 4 lata wykręcisz ponad 100 tys. to oficjalnie przejmiesz miano nadLidera :)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10368
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 19 Mar 2009, 09:45 »
heh, dobry wywiad musi byc....  8)
100k w 4 lata? to srednio 90km codziennie :D noo, podziwiam jesli ktos zrealizuje taki plan :D to rzeczywiscie bedzie nad-lider. a nawet prze-lider....  :roll:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 19 Mar 2009, 10:14 »
Cytat: "Waxmund"
100k w 4 lata? to srednio 90km codziennie  noo, podziwiam jesli ktos zrealizuje taki plan  to rzeczywiscie bedzie nad-lider. a nawet prze-lider....

Wedle moich obliczeń wychodzi zaledwie :) 68 km/dzień. Kolega Lider przejechał właśnie stówę w cztery lata.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 19 Mar 2009, 10:34 »
Może kiedyś... Póki co pozostaję niezmiennie dumny ze swoich 16k w roku ubiegłym. A Lider niech pozostanie legendą tego forum, to takie fajne mieć kogo przywoływać przy każdej rozmowie o ekstremach :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 19 Mar 2009, 11:13 »
Cytat: "aard"
to takie fajne mieć kogo przywoływać przy każdej rozmowie o ekstremach

 :D  :D
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale też jesteś przywoływany :) Legenda się rozwija :)

Offline Kobieta Marta

  • Wiadomości: 2744
  • Miasto: Edynburg/Lodz
  • Na forum od: 18.09.2008
    • Historie z rowerem w tle
Łódź - Poznań - Łódź
« 20 Mar 2009, 16:25 »
czesc aard

Gratuluję wspaniałej wycieczki - jestem pełna podziwu;) !

PS. A tak przy okazji to od dawna obserwuje twoje wpisy i bloga i chyba najwyższa pora się przypomnieć;) zastanwiam się czy mnie pamiętasz? chodziliśmy do XV, tylko zdaje się ty byłeś o 2 klasy wyżej;)

Pozdrawiam
The bicycle is just as good company as most husbands and when it gets old and shabby a woman can dispose of it and get a new one without shocking entire community.

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 20 Mar 2009, 16:49 »
Cześć :)
Kojarzę Cię z napomknień Wspólnego Znajomego. Oczywiście fakt, że chodziłaś do XV nie jest mi obcy. Ale bez zdjęcia Ci nie powiem, czy Cię pamiętam, czy tylko znam z opowiadań ;)

A tak ogóle to takie sprawy raczej na priv, żeby forum nie zaśmiecać.
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4688
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Łódź - Poznań - Łódź
« 1 Kwi 2009, 22:30 »
Miki, trasa nr 92 którą ciąłeś z Konina do Poznania nada się w całości do przyjemnego i spokojnego przejazdu (hawajski znak pokoju dla TIRowców :lol:) rowerem? Bo do Słupcy jechało się nam przyjemnie, a jak jest dalej? Pytam bo spróbuję dojechać do Poznania, żeby sprawdzić jak tym razem to zniosę.
Zastosuję porady z wątku o dłuższych trasach:
-mniej postoi, ale za to dłuższe
 +nie zabieram aparatu
-jak za dawnych czasów - powolutku
-zakryję licznik
-jeszcze raz dokładnie przeczytam wątek :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 1 Kwi 2009, 23:18 »
Niech pomyślę... Ze Słupcy do Wrześni jest bardzo podobnie jak do Słupcy. A dalej jest zarąbista dwupasmówka z szerokim poboczem. Ale trzeba to lubić, bo niektórych denerwują śmigające obok jeszcze szybciej samochody. Mnie się nią jechało świetnie. Tylko uwaga na szkło zalegające od czasu do czasu!
Ogólnie trasa bardzo dobra, lepsza niż z Konina do Łodzi.

Aha, z tymi rzadszymi a dłuższymi postojami to nie mogła być moja porada. Ja uprawiam coś dokładnie odwrotnego :)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1072
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Łódź - Poznań - Łódź
« 1 Kwi 2009, 23:38 »
O prosze, znów Poznań :) Kiedy panujesz zawitać do Pyrlandii?
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4688
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Łódź - Poznań - Łódź
« 2 Kwi 2009, 00:12 »
sobota/niedziela, wolałbym w niedzielę, bo dzień wcześniej pogrzebie przy rowerze, ale muszę jeszcze dostosować się do pogody.
Głównych tras się nie boję, ale nie lubię śmigać tuż przy samych ciężarówkach, przerabiałem to wiele razy i staram się unikać. Do Słupcy jechało się nieźle, a skoro dalej jest jeszcze lepiej, to nie będę kluczył po wiochach.
Co do postojów, może to nie była porada z tematu, ale chcę jak najwierniej odtworzyć warunki z wcześniejszych przejażdżek, dla lepszego porównania - poleżę gdzieś na przystanku PKS po drodze - przed Poznaniem wypocznę w połowie drogi (już w samym Poznaniu sobie na to nie pozwolę, bo jeszcze mi jakiś Rychu zrobi Slums Ataku :lol: ), nie wiem co z samym miastem (nie znoszę błądzić w gąszczu ulic), może przeprowadzę szturm na Rynek, może tylko ucałuję tabliczkę przy wjeździe do Pyrlandii (TEJ!) ;)
Zadowolony będę jak dojadę do Poznania i wrócę, bo do tej pory było to dla mnie niewyobrażalne - 100 w "te i wewte". Najdalej w tym kierunku dojechałem do Wrześni. Poznań będzie takim moim małym Everestem :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6011
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Łódź - Poznań - Łódź
« 2 Kwi 2009, 10:12 »
No, jeśli chcesz jechać i wracać tego samego dnia, to z samym całowaniem tabliczki wyjdzie w granicach 200. Wyjedź wcześnie i powodzenia! :D
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum