Ostatnio w Sudetach jechałem pół dnia w tych ochraniaczach. Dziurki nie musiałem robić, bo bloki spd mi ją zrobiły. Ale też w sumie nie była potrzebna. Zlewa była dosć konkretna, i stopy jako jedyne miałem suche - bo te ochraniacze zrobiły robotę. Oczywiście jakby jechać w nich przy =<20stC to w środku zaraz zapoci się noga i zrobi się bagno. Ale przy temperaturach 15 i mniej te ochraniacze robią robotę.
Sprawdzone są przeze mnie praktycznie już na kilku wyjazdach/zlewach. Ja tu nie teoretyzuję - śmiem twierdzić że opinia o zapoceniu/odparzeniu stopy w tych ochraniaczach o mit. Oczywiście piszę tutaj o kilkukodzinnej jeździe w raczej chłodnych warunkach. W amazońskiej dżungli pewno by się nie sprawdziły.
edit: No i te ochraniacze raczej trzeba zakładać "do środka" (czyli wywalić nogawki spodni na zewnątrz).