Forum :: podrozerowerowe.info :: wyprawy, trasy, sprzęt
Wyprawy i wycieczki rowerowe => Porady wyprawowe => : Miciek w 26 Lip 2019, 18:33
-
Nie wszystko da się zaplanować i przewidzieć. Musiałem przerwać moja bałkańska wyprawę i wracam z Serbii do Polski. Siedzę teraz z rowerem w rumuńskim pociągu do Timisoary. Czy macie pomysł, co dalej?
Moja opcja jest następująca: w nocy rowerem z Timisoary do Szeged, pociągami węgierskimi do granicy SK. Kawałek do Koszyc, z Koszyc do stacji Lipany, kawałek do Muszyny i dalej PKP do Warszawy.
Ale może ktoś wpadnie na lepszy pomysł?
Proszę o pomoc.
-
Najszybciej to samolotem z Budapesztu, ale nie najtaniej.
-
Jest Intercity na linii Warszawa - Budapeszt, ale nie wiem jak z przewozem roweru
-
Z Budapesztu do Warszawy jeżdżą autobusy Flixbus, a do Wrocławia autobusy Sindbad.
-
Samolot rozważam, niestety, Wizzair jutro nie leci do Polski.
-
Z Budapesztu do Warszawy jeżdżą autobusy Flixbus, a do Wrocławia autobusy Sindbad.
Flixbus z Budapesztu nie ma opcji jazdy z rowerem. Też sprawdzałem.
-
Jakby nie było innej możliwości, to ostatecznie może po prostu rozkręcić i przewieźć jako podręczny bagaż?
-
Jakby nie było innej możliwości, to ostatecznie może po prostu rozkręcić i przewieźć jako podręczny bagaż?
Zobaczę, jak szybko uda mi się dojechać do Budapesztu.
-
Miciek, ja jechałem kiedyś busem z rowerem z Arad do Satu Mare. Tam już przy granicy parking i polskie TIR-y jadące na Lublin. Można łapać stopa. Ja podjechałem przez Węgry rowerem i złapałem stopa przy granicy węgiersko-słowackiej za miejscowością Sarospatak. Polak Starem zawiózł mnie do Dukli gdzie chciałem wysiąść. Może mało pewna ale zawsze to jakaś opcja.
Jak to nagła sprawa to próbuj również stopem. Próbować warto jak nie ma innej opcji. Może akurat.
-
To, że w tym Flixbusie nie ma miejsc na rower - to jeszcze wcale nie znaczy, że się nie da. Niejedna osoba tak przewoziła rower, wszystko zależy od kierowców i obłożenia autokaru, dlatego warto próbować, bo to poza samolotem najszybszy wariant powrotu, a na pewno najtańszy.
-
Jeszcze możesz na Fb spytać tzw autostop dużo tirów jeździ nna tej trasie
-
Nie wiem, gdzie teraz jesteś, ale próbuj łapać tira. Najwięcej polskich ciężarówek jedzie przez przejście Bors, koło Oradii.
-
Bardzo wam dziękuję za pomoc, szczególnie Wilkowi za pomysł. Czekam na Flixbusa z Budapesztu do Polski. Rower zgłoszony u dyspozytora jako bagaż specjalny że zgodą na przewóz. Późnym wieczorem powinienem już być na miejscu.
-
Awaryjne, jakby coś nie wyszło z pakowaniem do tego autobusu, to ok 5:30 jedzie autobus Zagrzeb - Kraków. Na początku czerwca wracałem z rowerem - był na wieszaku.
Nie wiem czy przy wszystkich autobusach na tej trasie mają wieszaki, ale awaryjne można dopytywać.
Jeśli mają miejsce w bagażniku biorą rower do środka, by nie tracić czasu z wieszaniem. Tak miałem na trasie Katowice - Budapeszt.
-
Dzięki, ale wszystko poszło dobrze, jestem już w drodze do Krakowa.
-
To elegancko poleciało, dobrze że nie było problemów z zabraniem roweru.
-
Tak to wyglądało w bagażniku, miejsce było, ale też nie było kompletu pasażerów.
Najmocniejszym przeżyciem była jednak podróż rumuńskim nowoczesnym pociągiem relacji Bukareszt - Timișoara w wagonie bezprzedziałowym. Klimatyzacja nie działała, ludzie ledwo żywi w takich warunkach, pasażerowie na granicy buntu krzyczeli, że tak wożono Żydów do Auschwitz, kierownik pociągu krzyczał jeszcze głośniej, żeby na niego nie krzyczeć, bo to nie jego wina, a do tego przy szczelnie zamkniętym wagonie palacze tłoczyli się w WC, by puścić dymka przez lufcik. Rumuński klimat w pigułce.(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190727/7814f83c7ca5e3b893f5d520af30be61.jpg)